
Aleksander Jóźwicki
województwo: mazowieckie,
schorzenie: dziecięce porażenie mózgowe czterokończynowe, zespół Aspergera, ADHD, wrodzona wada nerek
W 27. tygodniu ciąża zakończyła się przedwczesnym porodem. Olinek przyszedł na świat i rozpoczął najtrudniejszą walkę – o własne życie. Kilkakrotnie był reanimowany. Przez pierwsze miesiące jego życie toczyło się między szpitalnymi salami, salami operacyjnymi i kolejnymi badaniami. Pojawiły się wylewy krwi do mózgu 3. stopnia, silne niedotlenienie, retinopatia wcześniacza, niedojrzałość układu oddechowego i nerwowego. Pamiętam, jak dramatyczne były wtedy rokowania. Słyszeliśmy, że szanse Olka są właściwie zerowe. Mówiono nam, że jeśli przeżyje, może pozostać dzieckiem leżącym, bez kontaktu i bez możliwości samodzielnego funkcjonowania. Postanowiliśmy zrobić wszystko, by jego życie ułożyło się inaczej.

Powikłania doprowadziły do mózgowego porażenia dziecięcego – czterokończynowego. W trakcie kolejnych lat pojawiły się również diagnozy autyzmu i ADHD. Od urodzenia Olek wymaga intensywnej, wielokierunkowej terapii i opieki wielu specjalistów. Jest pod kontrolą neurologopedy, fizjoterapeutów, pedagogów, terapeutów integracji sensorycznej, psychologa, psychiatry, ortopedy, urologa, nefrologa, okulisty i neurologa. Każdego dnia mierzy się z uogólnionymi zaburzeniami lękowymi (GAD). Czasami potrafią go wystraszyć rzeczy, które dla większości z nas są zupełnie zwyczajne – osoba z aparatem ortodontycznym, opuszczający się szlaban czy pójście spać.

Olek ma zdwojenie układu moczowego – cztery połączone nerki, których górne bieguny nie pracują prawidłowo, a od dolnych – lepiej działających - odchodzą uszkodzone moczowody. Wymaga stałego leczenia farmakologicznego. Niestety, nawracają u niego urosepsy. W przyszłości prawdopodobne są kolejne operacje, a być może również przeszczepienia. Obecne leczenie ma przede wszystkim pomóc mu jak najdłużej utrzymać funkcjonowanie organizmu i odsunąć te najtrudniejsze decyzje w czasie. Do tego dochodzi codzienna, intensywna rehabilitacja. Korzysta z terapii ręki, integracji sensorycznej i zajęć pedagogicznych. Olek potrzebuje też sprzętu, który wraz z jego wzrostem musi być wymieniany. Wózek aktywny, specjalistyczne siedzisko, ortezy, balkonik, pionizator z odwodzeniem, kombinezon rehabilitacyjny i kolejne elementy zaopatrzenia ortopedycznego – to narzędzia, które dają mojemu synowi szansę na większą samodzielność.

Raz w miesiącu Olek uczestniczy w intensywnym turnusie rehabilitacyjnym, którego koszt wynosi około 2 500 złotych. Do tego dochodzą codzienne terapie, wizyty u specjalistów, leki, na które miesięcznie wydajemy ponad 10 tysięcy złotych. Koszty przekraczają możliwości finansowe naszej rodziny. A przecież jest o co walczyć. Ta walka przynosi efekty.

Miał nie przeżyć. Miał nie nawiązywać kontaktu. Miał pozostać leżący. Przez pierwsze lata nie mówił – komunikował się za pomocą obrazków, mówika i makatonu. A dziś: mówi, komunikuje swoje potrzeby, nawiązuje relacje i samodzielnie porusza się na wózku aktywnym. Patrzę na niego każdego dnia i wiem, ile pracy kryje się za tymi pozornie zwyczajnymi rzeczami. To wszystko wydarzyło się dzięki jego ogromnej determinacji, codziennej pracy i terapii. Olek nie chodzi samodzielnie, ale nie przestaje próbować. Ćwiczy przy balkoniku, stawia kolejne kroki i chciałby chodzić. To jedno z jego największych marzeń.

Jego ukochanym sportem jest piłka nożna. Gra po swojemu – czasem na czworakach, czasem z pomocą dorosłych. W szkole wszyscy wiedzą, że jego styl jest trochę inny. I właśnie taki jest mój syn: zawsze szuka własnej drogi. Świetnie radzi sobie z piłką, uwielbia rzuty do celu. Fascynują go również ulice i to, jak zmieniały się przez lata. Potrafi godzinami przeglądać Google Maps i obserwować, jak przebudowywała się Warszawa.
Olek jest bardzo świadomym, ciekawym świata i niezwykle prospołecznym chłopcem. Lubi ludzi, kontakt z nimi i obecność innych. Ma swoje zainteresowania, poczucie humoru, marzenia i własne zdanie. Olek będzie uczniem 3. klasy. Intelektualnie jest bardzo nieharmonijnie rozwinięty. W przedmiotach ścisłych radzi sobie bardzo dobrze. W obszarach humanistycznych potrzebuje wsparcia nauczyciela.














